Recenzja książki “Stulecie Winnych” Ałbeny Grabowskiej


Bezsprzecznie jednym z najważniejszych wydarzeń tegorocznego przedwiośnia jest premiera filmowej adaptacji bestsellerowej trylogii powieściowej Ałbeny Grabowskiej pt. “Stulecie Winnych”! Wydarzenie to stało się także znakomitą okazją do wydania nowego, niezwykle efektownego i zintegrowanego wydania dzieła Pani Ałbeny, które w postaci jednej powieści, łączy sobą całą trylogię. Książka ta ukazała się nakładem Wydawnictwa Zwierciadło, zaś o wrażeniach i emocjach płynących z jej lektury postaram się opowiedzieć w poniższej recenzji…

Opowieść ta przedstawia sobą losy tytułowej rodzinny Winnych ukazywane na przestrzeni lat XX wieku. Począwszy od przede dnia wybuchu I Wojny Światowej, poprzez dramatyczne lata wojennej pożogi, krótkotrwałą radość z odzyskania niepodległości, piekło kolejnego światowego konfliktu i trudne lata okupacji, a na złudnej nadziei na normalność wraz z 1945 rokiem i szarej, komunistycznej rzeczywistości skończywszy. Ten czas wypełnia wielka historia i dramaty narodu, jak i też nie mniej poruszające klęski i sukcesy rodziny Winnych, której to kolejne pokolenia córek i ich mężów, starają żyć najpiękniej, najlepiej i najmądrzej, jak tylko potrafią. Miłość, śmierć, polityka i niezwykła codzienność każdego dnia – to wszystko wypełnia karty tej książki…

Lektura niniejszego dzieła oferuje nam sobą dokładnie wszystko to, czego tylko moglibyśmy oczekiwać od sagi rodzinnej. Oto bowiem z jednej strony obserwujemy losy naszych bohaterów, które wypełnia miłość, namiętności, zdrady oraz skomplikowane wydarzenia związane z sytuacją w kraju i na całym kontynencie. Z drugiej zaś ukazuje się tu naszym oczom także i spektakularna narracja o historii naszego kraju, którą wypełnia walka, poświęcenie, strata, jak i też jarzmo zniewolenia, będącego tak wielkim przekleństwem naszego narodu. I właśnie te dwa światy – intymny i globalny, wzajemnie przenikają się na stronach tej książki, rysując wielką, monumentalną i porywającą literacką całość.

Pod względem fabularnym mamy tu do czynienia z najprawdziwszym majstersztykiem, gdyż każdy rozdział, każda strona i każda scena ma sobą do zaoferowania coś niezwykle ważnego. I nie ma znaczenia, czy to wieść o wojnie, czy też wiadomość o narodzinach kolejnej pary bliźniąt lub po prostu obraz ukazujący codzienną pracę w gospodarstwie… zawsze jest ciekawie, barwnie i intrygująco. Te skrawki budują postępującą wciąż do przodu opowieść o losach Winnych, które czasami skupiają się w ich rodzinnym Brwinowie, innym razem prowadzą po wojennych ścieżkach całego kraju, a niekiedy też i docierają do centrum wojennego piekła. Jest ciekawie, wbrew pozorom bardzo dynamicznie, zaś bagaż emocji i wzruszeń nie pozwala przejść obok tej lektury obojętnym…

Wielką siłą tej książki są bez wątpienia jej bohaterowie – Winni. Trzy pokolenia niezwykłej familii, którym to początek dają każdorazowo narodziny pary bliźniaczek. Dwie najważniejsze postaci to Mania i Ania – nestorki roku, które poznajemy od najmłodszych lat, towarzyszymy w ich mimo wszystko spokojnym dzieciństwie, następnie odkrywamy uroki młodości w wolnej Polsce. Wojenne i okupacyjne piekło przychodzi zaznać nam u boku kolejnej pary bliźniąt – córek Mani w osobach Kasi i Basi. Z kolei ostatnia część przedstawia już dzieje Julii i Urszuli – córek Basi, którym przychodzi odkrywać piękno i specyfikę lat 70 i 80-tych ubiegłego wieku. I tak to właśnie te silne, mądre i odważne kobiety stanowią gamę najważniejszych bohaterów tej sagi. Bohaterów, którzy nas wzruszają, zaskakują i przekonują swoją naturalnością do tego, by im zawierzyć…

Ważną, a być może i najważniejszą bohaterką tej pięknej sagi, jest historia… Historia Polski i Polaków, tak bardzo burzliwa, wielobarwna, nieuznająca monotonii… Czasami jest jej tutaj więcej, spychając tym samym wątki obyczajowe na drugi plan, zaś innym razem ustępuje im ona pola, będąc jedynie tłem dla dramatów, miłości, smutków i radości Winnych. Zawsze jednak ma ona wiele do powiedzenia w codzienności tych bohaterów, którzy siłą rzeczy stanową jej przedłużenie, a być może bardziej końcowy efekt przemian jej trybów. Ważne wydaje się to, iż autorka nie ucieka od trudnych i ważnych wydarzeń w dziejach naszego kraju, ale przy tym ukazuje je w sposób prosty, przystępny dla postronnego odbiorcy i widziany oczyma zwykłych ludzi –  takich jak członkowie rodu Winnych…

Lektura tej powieści porywa nas sobą od pierwszych stron, oferując wielkie emocje, piękne doznania i poruszające sceny, które nierzadko wywołają na naszej twarzy łzy… To miłość, nienawiść, marzenia i rozczarowania, czyli kwintesencja życia człowieka w każdym czasie i w każdym miejscu, o czym tak pięknie przekonuje nas sobą ta książka. Co ciekawe, nie jest to typowe czytadło dla kobiet, gdyż wątków obyczajowych, dopełnia tu wielka akcja, spektakularna wojenna zawierucha, czy też polityczna intryga, co z kolei zainteresuje z pewnością także i męskiego czytelnika. I w tym też wydaje się tkwić wielka siła tej opowieści, a mianowicie w jej wielobarwności, różnorodności i wielowątkowości…

Lada dzień ukaże się telewizyjny serial oparty na fabule sagi “Stulecie Winnych” autorstwa Ałbeny Grabowskiej. Serial, który z pewnością poruszy wiele treści z tej literackiej trylogii, ale na pewno nie wszystkie. Dlatego też gorąco zachęcam, niezależnie czy przed, czy po emisji serialu, do zaczytania się w tej książce, gdyż naprawdę warto poznać jej każdy szczegół, scenę i emocję. Polecam – to jedna z najlepszych i najpiękniejszych sag rodzinnych w polskiej literaturze!

Autorka recenzji: Urszula Janiszyn

“Stulecie Winnych” i inne książki z kategorii beletrystyka historyczna znajdziecie w księgarni selkar.pl.

Poprzedni Książki zmieniające życie
Następny Jaki pączek? - Poradnik na Tłusty Czwartek