Cenny motyw – recenzja


Podczas lektury „Cennego motywu” Małgorzaty Rogali przypomniała mi się piosenka, którą z taką gracją wykonywała Marilyn Monroe w niezapomnianej scenie z filmu „Mężczyźni wolą blondynki”. Ten ponadczasowy klasyk opowiada o tym, że z wiekiem przedstawicielki płci pięknej tracą swoje wdzięki i zainteresowanie panów, ale kamienie szlachetne, niezależnie od tego, jak zostały oszlifowane, zachowują swój kształt, i właśnie dlatego diamenty są najlepszym przyjacielem dziewczyny! Były, są i będą, a drugi tom przygód Celiny Szafrańskiej to pełny zwrotów akcji kryminał obyczajowy, który porwie nie tylko miłośników dzieł sztuki jubilerskiej. Już dawno nie trafiłam na książkę, w której biżuteria odgrywa tak ważną i eksponowaną rolę, a prawdziwa ze mnie sroka.  Uwielbiam wszystko, co się błyszczy, dlatego po przeczytaniu opisu „Cennego motywu” nie miałam najmniejszych wątpliwości, że to powieść dla mnie!

Znana z „Kopii doskonałej” Celina Szafrańska zostaje wplątana w sprawę tajemniczego zgonu młodej kobiety. Tym razem życie straciła jej sąsiadka, która skrywała nie jeden mroczny sekret i naraziła się wielu osobom, a wścibska pani detektyw po raz kolejny znalazła się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. Rozpoczyna się niebezpieczna gra o wysoką stawkę, pretendentów do zwycięstwa jest kilku i niektórzy nie cofną się przed niczym, aby osiągnąć swój cel. O co toczy się pasjonująca rozgrywka? O prawdziwe cacko w postaci unikatowego pierścionka „z motywem wyrzeźbionym z kości słoniowej, mikroskopijnej postaci Wenus, która naga, wiotka, długowłosa, spoczywała w złotej muszli niczym w królewskim łożu. Całość osadzona była w ramce, również zrobionej ze złota i wypełnionej niebiesko–zieloną emalią oraz diamentami”. Tak, tymi diamentami, z którymi tak chętnie zaprzyjaźniają się dziewczęta w każdym wieku.

Akcja powieści rozgrywa się w Warszawie i malowniczej Pradze. Po wyjeździe bohaterki do stolicy Czech wydarzenia nabierają większego tempa, a czytelnik z dużą przyjemnością przemierza to piękne i pełne zabytków miasto w ramię w ramię z Celiną Szafrańską. W „Cennym motywie” znajdziemy sporo informacji na temat secesyjnej biżuterii, jej twórców i oszałamiających cen, jakie osiąga ona na aukcjach w najsławniejszych domach aukcyjnych.

Może warto przeszukać stare szkatułki z biżuterią po prababci, która od dziesięcioleci zalega na strychu i zdążyła się pokryć kilkoma warstwami pajęczyn? Kto wie, jakie skarby kryje!

Wydarzenia śledzimy z perspektywy kilku postaci i jest to bardzo ciekawy zabieg, bo pozwala poznać motywacje zarówno tych „dobrych”, jak i tych „złych”. Niestety nie polubiłam głównej bohaterki, chociaż bardzo się starałam. Celina Szafrańska momentami mnie denerwowała, a kilka razy miałam ochotę krzyknąć : „co ty wyrabiasz?!”. O wiele sympatyczniejszy wydał mi się podkomisarz Szpakowski, ale najbardziej przypadła mi go gustu zabawna, żywiołowa autorka kryminałów i najlepsza przyjaciółka Celiny, nazywana przez nią pieszczotliwie Szyszką. Karolina Szyszkowska w każdym dramatycznym wydarzeniu szuka inspiracji do napisania kolejnej powieści, „bo wszystko może jej się przydać do fabuły”, a jej błyskotliwe komentarze potrafią rozbawić czytelnika do łez. Gdyby to chwytająca za serce Szyszka, a nie bezbarwna Celina, została główną bohaterką „Cennego motywu”, książka bardzo by na tym zyskała, szczególnie na płaszczyźnie rozrywkowej.

„Cenny motyw” to bardzo zgrane połączenie literatury obyczajowej z wątkiem kryminalnym, który momentami schodzi na drugi plan, ale powieść tylko na tym zyskuje. To lekka, przyjemna lektura, którą polecam nie tylko rozkochanym w błyskotkach kobietom.

Autorka recenzji: Ewa Ciężkowska-Rumin

“Cenny motyw” i inne książki kryminały znajdziesz w księgarni selkar.pl

Poprzedni Japonia Feudalna i Fantastyka? - Najciekawsze książki
Następny Wada - recenzja