„Jeśli tylko Ty” Klaudia Bianek


literatura obyczajowa

Po wielu przejściach z prozą Klaudii Bianek byłam pewna, że na dobre odpuszczam sobie jej książki. Oczywiście mój opór został ostatecznie przełamany, a to za sprawą intrygującego opisu fabuły „Jeśli tylko Ty”. Do tego powiedzmy sobie szczerze – wydawnictwo Czwarta Strona umie w okładki. Niezależnie, czy lubicie danego autora, czy podoba wam się określona seria, czy odpowiada wam konkretny gatunek – książki zawsze będą zabójczo prezentować się na waszych półkach. Chyba nic nie cieszy bardziej zapalonego kolekcjonera utworów literackich niż jednolita, spójna szata graficzna. Dodajmy do tego jeszcze przyjemną dla oka czcionkę i grzbiety na tyle grube, że zniosą targające czytelnikiem emocje i proszę – jesteśmy w niebie.

Główną bohaterką powieści jest Agata. Zamiast próbować ją charakteryzować, przytoczę jej słowa na swój własny temat, które w skrócie przedstawiają także ogólną sytuację, w jakiej się znalazła: „bardzo utopiłam się we własnym życiu. Moja mama w końcu ma szansę spokojnie egzystować i nie bać się o kolejny dzień. Robert wynajął jej mieszkanie na osiedlu strzeżonym, dzięki czemu ojciec nie ma szans jej nachodzić […]. Ja teoretycznie też nie mogę narzekać, bo mam wszystko. Poza miłością”.

Podsumowując, Agata wyszła za mąż dla pieniędzy, nie ze względu na uczucie. Ją i męża dzieli 15 lat różnicy. To mu jednak nie wystarcza, dlatego bez skrupułów wdaje się w romanse z jeszcze młodszymi kobietami. Aktualnie zdradza małżonkę z ich współpracownicą – sekretarką Lindą, która jeszcze nie przekroczyła magicznej granicy trzydziestki. Wszyscy w redakcji „Prosto” o tym wiedzą, choć główni zainteresowani specjalnie na to nie zważają. Agacie jest wygodnie w takim układzie. Nie lubi i nie chce sypiać z Robertem, a chwile spędzone bez niego zalicza do tych szczęśliwszych. Zdecydowanie bardziej woli siedzieć w rozciągniętym dresie, oglądając Netflixa i wtulając się w ciepłe ciało swojego psa, Precla, niż grać przed mężem kogoś, kim nie jest.

Przeciwwagą dla historii Agaty jest wątek Kamila – człowieka, który został skazany za morderstwo i trafił do więzienia na dwadzieścia lat. Jak sam utrzymuje – sąd się pomylił a on sam jest niewinny. Niewiele osób wierzy mu w jego wersję wydarzeń, a ogół społeczeństwa jest oburzony jego wcześniejszym wyjściem z zakładu karnego. Media biją się o możliwość przeprowadzenia z nim wywiadu, lecz on postanawia oddać swoją opowieść na wyłączność Agacie. Dziennikarka ma mu pomóc oczyścić jego dobre imię. Jednocześnie, w trakcie badania sprawy zabójstwa, między nimi rodzą się ciepłe uczucia, które tylko dolewają oliwy do ognia.

Finału przytoczonej przeze mnie pokrótce historii nie doświadczymy w tym tomie. Seria dopiero się rozpoczyna i przed naszymi bohaterami pewnie jeszcze sporo wzlotów i upadków. Jeśli chodzi o to, jak książka wypada na tle innych tej autorki, to nie jest najgorzej. Ociera się o nieco dojrzalsze problemy niż np. w „Najcenniejszym podarunku”, ale wciąż nie jest to literatura wysokich lotów. Do książek Bianek radzę podchodzić nowym czytelnikom z dystansem i nie brać ich na poważnie, bo ich fabuła jest często mocno uproszczona, natomiast główna postać kobieca zazwyczaj jest nierozważna, zagubiona, a jej szczęście zależy tylko od obecności w jej życiu mężczyzny, który mógłby się nią zaopiekować.

„Jeśli tylko Ty” oraz inne książki literatury kobiecej znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl

Autorka recenzji: Klaudia Sowa

Poprzedni „Kwestia winy” Małgorzata Rogala
This is the most recent story.