Landon & Shay t. 2 – Brittainy C. Cherry


New adult

Z morza książek czasem trudno wyłowić te najcenniejsze perły. Zwykle trafiamy na nie przypadkiem. Może ich znalezienie utrudnia nam ocenianie okładek, sugerowanie się opisami albo gatunkiem? W takich sytuacjach jak ta, zastanawiam się, ile jeszcze wspaniałych historii straciłam przez takie osądzanie z góry. Pamiętam, że mijałam się już kilkukrotnie z pierwszym tomem „Landon & Shay”, ale jakoś nigdy nie mogłam się zmotywować, żeby po niego sięgnąć. Jakże teraz żałuję!

Głównych bohaterów nie trzeba przedstawiać, bo robi to za mnie tytuł. Jako, że zaczęłam przygodę od drugiej części, postaram się przybliżyć to, co udało mi się na temat tej dwójki ustalić. Po pierwsze: są razem. Po drugie: Landon musi uczęszczać na terapię, między innymi ze względu na okrutne traktowanie go przez despotycznego ojca. Po trzecie: zakochani zostali rozdzieleni i mieszkają teraz spory kawałek od siebie, jednak ich miłość trwa. I wreszcie po czwarte: każde z nich ma marzenia, ale tylko jedna „połówka” zdaje się je realizować. Generalnie związek Landona i Shay jest przesłodki. Wspierają się, piszą do siebie listy (jak romantycznie!) i wysyłają paczki z łakociami. Odległość zdaje się nie być taka wielka, bo zależy im na sobie. Problem pojawia się w momencie, kiedy chłopak zaczyna odnosić pierwsze sukcesy. I tu warto się na chwilę zatrzymać.

Landon przez jakiś czas próbował stać się synem, z którego jego ojciec byłby dumny. Ten gbur, (bo inaczej nazwać go nie można, a na pewno nie bardziej pochlebnie), nie dość, że niszczy psychikę chłopca, to dodatkowo wybiera za niego ścieżkę życiową. Krótka piłka, Landon ma być prawnikiem, zacząć studia i stać się mężczyzną. Ten jednak ma duszę artysty i pociąga go aktorstwo. Ostatecznie stawia na siebie, a także staje po stronie matki, która mocno przeżywa rozwód z jego ojcem. Mam bardzo dobre zdanie o tej postaci, bo widać, że choć targają nim sprzeczne emocje, umie analizować swoją sytuację i wychodzić z niej obronną ręką. Przy tym jest czułym i wspierającym partnerem. Jednak w momencie, kiedy ty spełniasz swoje marzenia i pniesz się coraz wyżej po szczeblach kariery, a twoja ukochana ponosi porażkę za porażką, do związku może wkraść się zazdrość. Złość. Frustracja. Niechęć. Takie emocje zaczyna odczuwać Shay, która nie spełnia swoich literackich aspiracji. Po pewnym czasie złe uczucia wydają się być nie do przeskoczenia. Coś w relacji tych dwojga zaczyna się psuć. Powoli dziewczyna dochodzi do wniosku, że Landon i ona nie mają przed sobą wspólnej przyszłości.

Wow i jeszcze raz wow. Powtórzę to, co pisałam na początku – zaskoczyła mnie ta książka. Relacje w niej opisane są jak wprost wyjęte z życia i przelane na papier. Wcale nie jest tak cukierkowo, jak można by się spodziewać. Mamy tu bohaterów różnych, ale też barwnych i fascynujących. Przede wszystkim Cherry udała się postać okropnego (wstrętnego, okrutnego, etc.) ojca Landona, i on sam, borykający się z tak ciężkimi problemami. Podoba mi się, jak autorka przedstawiła wątek ścierania się miłości z ludzkim egoizmem i to, jak go rozwiązała. Nadmienię jeszcze, że tom 2 jest skonstruowany tak, że nie musimy sięgać po pierwszą część, żeby się połapać, jednak pewnie warto przeczytać i ją, jeśli choć w połowie dorównuje swojej kontynuacji.

Autorka recenzji: Klaudia Sowa

“Landon & Shay t.2” oraz inne książki new adult znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.

Poprzedni Dzieci Sendlerowej - Tilar J. Mazzeo
Następny Do trzech chłopów sztuka - Marta Obuch