Najlepsze książki fantasy 2018 roku – Całkowicie subiektywny ranking


Aczkolwiek iż subiektywny, nie oznacza że nie powinniście go przeczytać. O to krótka topka najlepszych książek fantasy które swojej premiery doczekały się w 2018 roku.

Wybrałem więc aż 10 książek fantasy, które otrzymały swoją premierę w 2018 roku i które zabłysnęły w naszym skromnym światku fantastycznym. Na początku planowałem skupić się jedynie na polskich pozycjach fantasy, jednak potem zauważyłem, że wiele książek bym pominął, które powinny znaleźć się w topce. To może napisać dwa teksty: dla zagranicznych oraz polskich autorów? Ale dlaczego miałbym to robić i wybierać pozycje które niekoniecznie powinny się znaleźć w topce, bo muszę zapełnić do 10 miejsc? Więc zrobimy miszmasz międzynarodowy.

Jak mówiłem, lista jest całkowicie subiektywna i oparta na moich wrażeniach po przeczytaniu tych książek. Jeżeli się z nią nie zgadzacie, to przykro mi. Książki fantasy to bardzo obszerna grupa powieści, często łącząca różne gatunki ze sobą. Mnie najbardziej cieszą pewne specyficzne książki i raczej nie znajdziecie tutaj combo romansów w stylu Kronik Shannary. Zaczynamy od końca.

10. Księżniczka Popiołu

Miało nie być mieszanek, a już na początku ląduje coś będącego połączeniem fantastyki oraz young adult. Romans tutaj się znajdzie, ale nie jest nachalny i nie przysłania za mocno fantastycznej wizji świata przedstawionego przez autora. O to kraj rządzony przez magów zostaje najechany przez złe imperium, królowa tego kraju zostaje zamordowana, a jej córka (przy okazji główna bohaterka) zostaje mianowana księżniczką popiołów, najbardziej hańbiącego tytułu jaki zrodził się w umyśle szaleńca stojącego na czele imperium. Rebelie upadają i na horyzoncie nie widać szansy na uwolnienie z aresztu domowego. Do czasu.

Księżniczka Popiołu to historia drogi głównej bohaterki, można powiedzieć że jest to lżejsza i bardziej przewidywalna wersja Gry o Tron, jednak bardzo fajnie została tutaj pokazana trudna sytuacja głównej bohaterki, która to jest wplątana między działania różnych stron działających na dworze podbitego królestwa. Brakowało mi jednak w tej polityce większej porcji magii.

9. Spiżowy Gniew

Spiżowy Gniew to książka po której spodziewałem się więcej. Niby jest tutaj tajemniczy bohater, ciężka sytuacja polityczna dwóch krajów, spiski oraz zamachy, ale coś było nie tak. Może sam główny bohater który jest raczej nudziarzem i mrukiem, mimo swojej fantastycznej zdolności? A może to nijakie relacje między poszczególnymi stronami konfliktu? Ciężko mi powiedzieć. Nie jest to jednak zła książka i przeczytałem ją z wielką przyjemnością bo jednak w ciekawy sposób historia przedstawiona w książce pokazywała jak jedna sprytna postać może manipulować dwoma imperiami.

8. Cień

Cień to trzeci tom cyklu Materia Prima rozpoczętego książką o nazwie Adept. Opowiada ona o mieszkańcach Rzeczpospolitej Warszawskiej, która to stara się jakoś istnieć między rosją oraz niemcami. Nie jest to jednak książka w żaden sposób podszyta tłem historycznym, a czysta fantastyka steampunkowa. I właśnie dlatego czerpałem dużo frajdy z trylogii o nazwie Materia Prima. Rzeczpospolita Warszawska Steampunkowa to świetna wizja naprawdę oryginalnego świata. Ostatni tom bawi nas także steampunkową sceną batalistyczną. Jest spoko, naprawdę.

7. Virion. Obława

Tej książki, a właściwie już cyklu, bo Obława to drugi tom, w żadnym wypadku nie możecie czytać przed przeczytaniem trylogii o Achai. Pewnej księżniczce, która to przebyła piekło i stała się Szermierzem Natchnionym. Ciężko wytłumaczyć czym dokładnie są te osobistości bez przeczytania książki, a nawet wtedy nie jest to do końca jasne. W każdym razie Achaja została po bardzo długiej drodze cesarzową imperium. Jednym z jej nauczycieli był właśnie Virion, jeden z dosłownie paru żyjących szermierzy natchnionych. Jak to się stało, że Virion stał się gościem, który wraz z 20 swoimi uczniami zamordował elitarny Legion Moy składający się z najbardziej doświadczonych weteranów będących prawdziwym cierniem dla olbrzymiego imperium?

Virion. Obława jest może w połowie tak ekscytujący jak niewiarygodna trylogia opowiadająca historię Achai. Ale dalej oznacza to, że powieści o Virionie to bardzo dobre i emocjonujące książki. Ale najpierw przeczytajcie Achaję, bez tego nie warto.

6. Cesarstwo Popiołów

Kolejna interesująca pozycja, w której to smoki zostały sprowadzone do hodowlanego bydła. W tym przypadku jednak, głównym towarem była smocza krew która zapewniała różne magiczne zdolności. Im czystsza, tym lepsza. Więc ludzie sobie żyją w tym oryginalnym świecie, istnieją miasta, państwa, imperia, różne stowarzyszenia i jakoś tak między sobą istnieją i trwają. Wszystko oczywiście się kończy przygodą głównego bohatera i jego kompanii. Ciężko pisać o fabule bez spoilerów, ale nie dam rady nic więcej wycisnąć. Zdecydowanie warto.

5. Kłamca

Kłamca Jakuba Ćwieka zyskał już miano kultowego bohatera w niektórych kręgach interesujących się fantastyką. Można powiedzieć, że główny bohater, niejaki nordycki bóg Loki, pod pewnymi elementami przypomina bardzo Deadpoola. Jemu jednak (chyba) nie odrastają kończyny, z drugiej jednak strony ma bardzo czarne poczucie humoru. Powiem jedynie, że Loki to jedyny w tym świecie legalny Bóg który przetrwał nadejście chrześcijaństwa. Dodatkowo para się polowaniem na innych bogów poprzedniej epoki, którzy jakoś przetrwali i nie do końca pogodzili się z obecnym stanem rzeczy. Całość dzieje się w naszych czasach, między nami, co dodaje dodatkowego smaczku.

4. Ogień i Krew Część 1

George R.R Martin, zwany także największym trollem fantastyki, napisał bardzo interesującą książkę dotyczącą przybycia Targaryenów do Westeros. Książka to potężny prolog do znanych nam z pozostałych powieści wydarzeń. Jeżeli zastanawiacie się jednak, dlaczego Martin jest uznawany za trolla, to pewnie nie czytaliście Gry o Tron oraz kolejnych tomów tej olbrzymiej sagi. Martin od lat nie napisał kontynuacji która jest wyczekiwana przez rzesze jego fanów na całym świecie. Aż dziwne, że nikt go nie porwał i nie zmusił do pisania. W każdym razie Ogień i Krew to świetne uzupełnienie tego co już znamy z serialu oraz książki.

3. Cykl Demoniczny – Otchłań Księga I

Ahh, cóż to była za przygoda. Co to za niesamowita historia. Cykl Demoniczny zmierza ku końcowi, a za nami była niewiarygodna historia o wymierającej powoli ludzkości terroryzowanej co noc przez demony. Pewien chłopiec odnajduje jednak dawno zapomniane runy bojowe i cała sytuacja się zmienia, a ludzkość przechodzi do ofensywy. Brutalne, dojrzałe dark fantasy o walce o lepsze jutro. Nie mogę pisać za wiele o przedostatnim tomie tego cyklu, bo będą spoilery, ale wierzcie mi, nie bez powodu Otchłań znajduje się na trzecim miejscu.

2. Bramy Światłości: Tom 3

Podczas gdy Tom drugi Bram Światłości spotkał się raczej z ogólnym niezrozumieniom, to już Tom 3 wchodzi na właściwe tory. To jest prawdziwe podsumowanie wielotomowego cyklu o aniołach Pani Maji Lidii Kossakowskiej i ile dla mnie zakończenie zdaje się ciut zbyt naiwne, to już całość określam na jako jedną z najlepszych przygód fantasy jakie widziałem w powieściach w ciągu ostatnich miesięcy. Historia zmierza ku końcowi, nie zawsze w sposób pozytywny, a może jednak, bo przecież Jasność czuwa? Chcecie się dowiedzieć, czy Aniołowi Zagłady oraz jego ekipie uda się odnaleźć Jasność? Musicie zobaczyć tą książkę albo nawet całą trylogię jeżeli tego jeszcze nie zrobiliście.

1. Dawca Przysięgi. Część 2

Czas na zwycięzcę. Brandon Sanderson stworzył jeden z najpiękniejszych światów fantasy jaki dane mi było poznać. W moim odczuciu, uniwersum wykreowane w Archiwum Burzowego Światła przebija nawet to, co jest znane z Gry o Tron, Wiedźmina czy innego Warcrafta. Oczywiście to moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać, ale każdy kto poznał Archiwum Burzowego Światła, że tak bardzo innowacyjnego i jednocześnie klasycznego uniwersum fantasy ciężko znaleźć gdzieś indziej. Ostatni z tomów tej ikonicznej już historii trzyma absolutnie wysoki poziom wszystkich poprzednich tomów. Najlepsza książka fantasy jaką przeczytałem w 2018 roku. Dla mnie to było 656 stron malutkiego tekstu w niecałe dwa tygodnie.

Poprzedni Recenzja książki "Miłość i inne deliria" Miki Dunin
Następny Stulecie Winnych - Ałbena Grabowska