Ostra jazda – recenzja


Ryszard Ćwirlej to nazwisko gwarantujące silne emocje i niezapomniane przeżycia. O jego serii o milicjantach z Poznania słyszałam wiele dobrego, jednak dopiero „Ostra jazda” to pierwsza książka tego autora, jaką miałam możliwość przeczytać, a przy tym sprawdzić, czy zachwyty nad jego twórczością nie są przesadzone i również mi jego kryminały przypadną do gustu. A właściwie kryminały neomilicyjne, bo tak krytycy nazywają nowy gatunek literacki, który stworzył Ryszard Ćwirlej.

Fabuła książki jest mocno osadzona w polskiej rzeczywistości. Nie brakuje w niej nawiązań do polityki i współczesnej sytuacji społecznej, co jest bardzo atrakcyjne dla czytelnika. Pozwala lepiej wczuć się w historię ukazaną na kartach powieści i towarzyszyć bohaterom w rozwiązywaniu kryminalnych zagwozdek. Ale nie tylko. Autor ukazuje nam powiązania postaci z czasami PRL-u i wpływ dawnego życia w Polsce Ludowej na teraźniejszość. Choć nie ma już Służby Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej, to jednak osoby z nimi związane nadal funkcjonują i musiały odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Powiązania między nimi i dawne zaszłości są istotnym tłem dla wydarzeń rozgrywających się współcześnie.

Akcja przenosi nas do Poznania, gdzie dochodzi do drastycznego zabójstwa żołnierza. Żandarmeria Wojskowa robi wszystko, aby zatuszować sprawę, a prowadzone przez nią nieudolne śledztwo i swoista zmowa milczenia praktycznie uniemożliwiają wykrycie sprawcy. Jakiś czas później, w okolicznym lesie zostają znalezione zwłoki młodej dziewczyny. Ślady wskazują na podtekst seksualny, a wkrótce okazuje się, że kobieta była jedną z prostytutek. Dalsze śledztwo prowadzi do związków z handlem żywym towarem. Czy te dwa morderstwa są ze sobą powiązane?

Do sprawy zostaje przydzielona policjantka z Komendy Wojewódzkiej Aneta Nowak, która z zapałem angażuje się w poszukiwanie zabójcy, a jej młody wiek i nieduże doświadczenie zawodowe sprzyjają świeżemu spojrzeniu na okoliczności zabójstwa. W trudne śledztwo włączeni są również policjanci z pobliskiej komendy w Szamotułach, którzy wprowadzają nas w środowisko współczesnej policji. Są to bohaterowie również wcześniejszych książek Ryszarda Ćwirleja, ale nieznanie innych powieści zupełnie nie przeszkadza w zrozumieniu fabuły. Autor często nawiązuje do wcześniejszych wydarzeń, ale dba o czytelnika tłumacząc okoliczności oraz wprowadzając adnotacje, wskazujące, w jakiej książce pojawiają się przytaczane sytuacje. Mimo to, bohaterów jest sporo i zrozumienie powiązań między nimi może być początkowo problematyczne. Jednak postaci wykreowane przez autora to wyraziste osobowości, nie zawsze kryształowe, o skomplikowanej przeszłości. Często ich odbiór może być złożony, co wpływa na ich autentyczność.

W książce dużo się dzieje, akcja jest wartka, a poszczególne wątki mocno rozbudowane. Choć wydaje się, że różne wydarzenia nie łączą się ze sobą to finalnie wszystko układa się w spójną i przemyślaną całość. Ryszard Ćwirlej nie epatuje brutalnością i przemocą, a powoli i skrupulatnie buduje fabułę z aurą tajemniczości. Choć pojawia się kilka przerażających opisów to jednak nie są one przeważające i stanowią dodatek, a nie sedno powieści. Istotnym aspektem charakteryzującym książkę, obok akcji i bohaterów, jest humorystyczny styl autora i realistyczne dialogi, które wyraźnie mają wpływ na jej ogólny odbiór.

„Ostra jazda” to powieść kryminalna napisana w surowym, męskim stylu, z ciekawie rozplanowaną fabułą i wyraziście ukazanym środowiskiem poznańskiej policji. Jeżeli chcecie poznać pracę policjantów i przyglądnąć się prowadzonemu przez nich śledztwu, koniecznie sięgnijcie po książkę Ryszarda Ćwirleja!

Autorka recenzji: Alicja Nowak

Poprzedni Miłość leczy rany - recenzja
Następny Wyrok - recenzja