Samowystarczalni w domu i ogrodzie – Joanna Włodarska


Joanna Włodarska to kobieta wszechstronna, często łącząca pasję z pracą zawodową. Jednym z jej hobby jest ogrodnictwo i to głównie wiedzę z tego zakresu stara się nam przekazać w swojej książce „Samowystarczalni w domu i ogrodzie”. Jak wiemy natura daje nam mnóstwo profitów, jeśli tylko potrafimy czerpać z jej dobrodziejstw. Tego Włodarska próbuje nas nauczyć. Choć poradników o tej tematyce powstało już wiele, raczej nigdzie nie spotkamy się z tak kompleksowym i merytorycznym opracowaniem.

Łatwo natrafić na tomiki o zdrowym stylu życia, o prowadzeniu domowego ogródka czy samodzielnej hodowli roślin i przerabianiu ich na produkty bijące na głowę te sklepowe. Zwykle zawierają one jednak ogólniki, nie mają więcej niż sto stron a ilość potrzebnych narzędzi zalecanych przez autorów zniechęca od samego początku do dalszych działań. Dlatego zamiast gromadzić kolejne poradniki, które ledwie ocierają się o temat, polecam zainwestować w tę pozycję. To prawdziwa skarbnica wiedzy i jeśli ktoś rzeczywiście myśli o odcięciu się od bubli z marketów, chce żyć bardziej ekologicznie albo po prostu nie ma zamiaru być dłużej zależny od tworzonych masowo przetworów, nie powinien się wahać ani przez chwilę i sięgnąć po tę książkę.

Sama autorka zauważa, że ludzie coraz chętniej powracają do natury. Prowadzenie własnego ogródka, choćby najmniejszego, daje satysfakcję, ale też daje nam świadomość tego, co jemy. Spróbować może każdy. W środku znajdą się porady zarówno dla osób z wielkim ogrodem na wsi, jak i tych zamkniętych w niewielkim mieszkaniu bez balkonu. W końcu nie produkujemy pomidorów dla całego społeczeństwa, tyko dla nas samych. Więc tak naprawdę wystarczą chęci i cierpliwość.

Receptur w książce znajdziemy od groma. Od tworzenia własnego nawozu, poprzez sadzenie roślin i kompletowanie kosmetyczki, aż do warzenia sera. Spis treści jest tak rozbudowany, że nie sposób przytoczyć wszystkiego. Generalnie czytanie jednym ciągiem graniczy z niemożliwością. Nie da się całej tej dawki wiedzy i praktycznych porad wchłonąć w jeden dzień, tak jak ogrodu nie da się stworzyć w kilka godzin. A zdecydowanie warto, co gwarantuję wam, jako dumna posiadaczka balkonowego warzywniaka. Naprawdę nic nie równa się ze smakiem samodzielnie wyhodowanych jarzyn.

W zasadzie jedyny minus, jaki mogę wskazać, to mała ilość zdjęć poglądowych. Jestem wzrokowcem i wolę, kiedy otaczają mnie rozrysowane schematy, fotografie i wykresy. Poza tym zwyczajnie lubię widzieć, jak dana rzecz wygląda w rzeczywistości. Nie znaczy to, że książka ich nie zawiera. Zwyczajnie dla mnie jest ich symboliczna liczba, no ale dobre i to. Na ilość tekstu za to zdecydowanie nie narzekam. Wszystko mamy tu precyzyjnie rozpisane od a do z, instrukcje są bardzo jasne i raczej nie przysporzą nikomu problemów ani wątpliwości.

Uczciwie trzeba przyznać, że tytuł książki jest adekwatny do treści. Nie ma tylko pełnić funkcji chwytliwego nagłówka. Faktycznie, stosując ten sporych rozmiarów zbiór wskazówek, staniemy się samowystarczalni. Własnymi rękami jesteśmy w stanie zdziałać prawdziwe cuda. Wbrew pozorom nie taki diabeł straszny, jak go malują i uporamy się nawet z założeniem domowej masarni, jeżeli będziemy tylko chcieli. Dlatego zachęcam jeszcze raz te osoby, które szukają powrotu do natury do sprawdzenia, co też Włodarska ma nam do przekazania.

Autorka recenzji: Klaudia Sowa

Książkę znajdziecie w ofercie księgarni online selkar.pl.

Poprzedni Nie wkurzaj się. Odwet - Gretchen McNeil
Następny Port nad zatoką - Magdalena Majcher