„Ta druga” – Karolina Wilczyńska


literatura kobieca

Słyszycie „ta druga” i o czym myślicie? O kochance, sekretnej miłości, potajemnym związku? Z pewnością o kimś kto wpycha się nieproszony (przynajmniej przez jedną ze stron) do czyjegoś życia, o klinie pomiędzy mężem a żoną. Jakby tego nie nazwać, myśli się o rywalce. W tym wypadku nie chodzi jednak o tę młodszą, ładniejszą, mniej wymagającą czy bardziej czułą. Mowa bowiem o znacznie trudniejszym przeciwniku. O teściowej.

Lenę poznajemy, kiedy stoi przy szpitalnym łożu, na którym nieprzytomna leży matka jej męża. W kobiecie co rusz odżywają wspomnienia z minionych lat. Są przepełnione bólem i frustracją. Sytuacji nie poprawia fakt, że Tomasz, miłość jej życia, więcej czasu i uwagi poświęca pogrążonej we śnie rodzicielce, niż własnej żonie. Lena zawsze czuła się zepchnięta na boczny tor. Sama nie miała rodziców, od dziecka wychowywała ją babcia, która także już odeszła. Kobieta liczyła, że Joanna zastąpi jej matkę, otoczy opieką i miłością, której od zawsze jej brakowało. Z czasem doszła jednak do wniosku, że to niemożliwe. Jej teściowa nią pogardzała. Od samego początku próbowała ją zmienić, narzucić jej swoją wizję. Szukała tylko okazji, by wytknąć wybrance syna jakiekolwiek, nawet najdrobniejsze, niedociągnięcia. Z tego powodu Lena, by nie dać jej okazji do złośliwych uwag, stała się perfekcyjną panią domu. Codziennie robiła porządki, nie wpuszczała rodziny do kuchni, tylko sama wzięła na siebie wszelkie domowe obowiązki. Z czasem przestała dostrzegać, że pogoń za byciem idealną oddalała ją od Tomasza i córki, dla których nie miała zbyt wielu wolnych chwil. Za to także zaczęła obwiniać teściową. Teraz, gdy ta walczy o życie, Lena nie wie już sama czy życzyć jej powrotu do zdrowia, czy może trzymać kciuki za zniknięcie jej największego problemu…

„Ta druga” to opowieść o relacjach na linii teściowa-synowa ukazana z zupełnie innej strony. Poznajemy historię Lewandowskich z perspektywy poszczególnych członków rodziny, choć to wokół postaci Leny narasta cała narracja. Karolina Wilczyńska swoimi książkami sięga w głąb ludzkiej psychiki. Wskazuje, jak wiele zależy od samego podejścia człowieka do własnej sytuacji i jak istotną rolę odgrywa jego interpretacja otaczających go zjawisk. Lena żyła przez lata w przeświadczeniu, że dla męża zawsze będzie tą drugą, że jego przywiązanie do matki burzy jej rodzinną sielankę. Tym samym postawiła Tomasza w trudnej sytuacji, niejako każąc mu wybierać między sobą a nią. Wraz z kolejnymi wspomnieniami głównej bohaterki, otrzymujemy szerszy obraz jej relacji z Joanną. I wbrew temu, co by się początkowo wydawało, to nie teściowa okazała się być problemem.

Autorka ma na swoim koncie już niejedną wzruszającą, pełną zaskakujących zwrotów akcji książkę. „Ta druga” dołączy niewątpliwie do tej kolekcji. Naprawdę cieszy mnie to, że istnieją twórcy, którzy udowadniają, iż powieści obyczajowe nie muszą być trywialne, nudne i oczywiste. Że potrafią nie tylko wciągnąć, zainteresować sobą, ale też skłonić do refleksji, zaskoczyć czytelnika. Z istną rozkoszą i podziwem śledzę rozwój Karoliny Wilczyńskiej, która z każdym kolejnym tytułem jest coraz lepszą pisarką. Prawdopodobnie nadal nie pokazała pełni swoich możliwości, ale gdy to już zrobi, zapewne wszyscy pospadamy z krzeseł i nie będziemy mogli wyjść z podziwu.

„Ta druga” oraz inne książki literatury obyczajowej znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl

Autorka recenzji: Klaudia Sowa

Poprzedni "Gruzja. Jak się żyje Polce w kraju wina, gościnności i drogowych absurdów" Martyna Kaczmarzyk
Następny "Córka rzeźnika" Iczkovits Yaniv