Terror – Max Czornyj


Książka Maxa Czornyja

Zagłada ludzkości w wykonaniu Maxa Czornyja? Biorę w ciemno! No, może nie do końca typowa zagłada, ale jednak ataki terrorystyczne zdecydowanie utrzymują podobny klimat, a to właśnie o nich mowa w jego najnowszej książce, Terror. Jakiś czas temu pojawiła się ona w formie audiobooka, co nie do końca mnie przekonało – jako wzrokowiec wolałabym wersję papierową, ale skusiłam się wtedy na słuchanie. Byłam totalnie oczarowana, a teraz na spokojnie mogłam sobie odświeżyć ową historię w wersji, która przemawia do mnie jednak najbardziej – w formie tekstu. I wierzcie mi, czar nie minął.

Jest to zdecydowanie historia, która mocno angażuje czytelnika. To tempo akcji, te nagłe zrywy i zwrot biegu wydarzeń, te zakończenia rozdziałów, które pozostawiają czytelnika z uczuciem niepewności i wręcz fizyczną koniecznością przewracania kolejnych kartek… Tak, ta historia całkowicie mnie ona pochłonęła – zarówno niegdyś w formie audiobooka, jak i teraz, bowiem wyobraźnia Czornyja nie zna granic! Ten człowiek zawsze mnie zaskakuje, tym razem nie tylko akcją i rozwojem wydarzeń, ale i osobistymi rozterkami bohaterów. A wierzcie mi, mają oni nad czym myśleć…

Mamy tutaj do czynienia z różnorodną tematyką, jednak najbardziej istotną kwestią są potencjalne ataki terrorystyczne, które mają mieć miejsce w Warszawie. Policja otrzymuje wiadomość o zamachach i o sposobie, który być może pozwoli im zapobiec – o ile wygrają walkę z czasem i rzekomym terrorystą. O ile będą w stanie odnaleźć zamachowca, który najwyraźniej bawi się z policją w kotka i myszkę. Sprawę nadzoruje inspektor Adam Knap, ale zdecydowanie nie ułatwiają mu tego utarczki polityczne – oto kolejny intrygujący wątek, który się tutaj przebija. Dodatkowo nie brakuje w tym wszystkim tego, co Max Czornyj już niejednokrotnie nam zaoferował w swojej twórczości, głównie w bestsellerowej serii o komisarzu Deryle – mocnego nawiązania do religii i odniesień do Biblii. Jeden z bohaterów jest wyjątkowo bogobojny, nosi nawet ze sobą pismo święte! Wiecie, podobno wiara czyni cuda. Ale czy i tutaj pomoże?

Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak bardzo autor dopracował swoją powieść. Takie dogłębne wczytywanie się w nią umożliwiło mi dokładną analizę niemal każdego słowa, które tutaj pada. Widać, że Max Czornyj to człowiek o szerokim zakresie wiedzy, który zawsze dba o to, aby wszystko odpowiednio sprawdzić, zanim umieści to w swoich historiach – nie wiem jak wy, ale ja naprawdę zwracam uwagę nawet na najdrobniejsze szczegóły, a tych tutaj nie brakuje – są to chociażby nawiązania do kwestii medycznych, popkultury czy sposobów analizy głosu, ale wierzcie mi, znajdziecie tego tutaj znacznie więcej. To naprawdę doskonale dopracowane dzieło, mocno rozbudowane, wielowątkowe, konkretne, mocne i wciągające. To mocna opowieść, nieco bardziej w „męskim” klimacie, w której nie brakuje ostrego języka, nieprzewidywalnych zwrotów akcji, chwil wywołujących ciarki na całym ciele.

Co więcej, przepadam za bohaterami, których kreuje Czornyj. To ludzie z krwi i kości, bardzo życiowi, niewyidealizowani. W tym przypadku muszą się zmagać z potencjalnymi zamachami, ale tak naprawdę każdy z nich ma swoje własne rozterki i toczy wewnętrzną walkę z samym sobą i ze swoją przeszłością. Przyznam szczerze, że chwilami mocno wczułam się w te osobiste kwestie poszczególnych bohaterów, co nie zdarza mi się zbyt często. Jednak da się tutaj dostrzec pewien morał – zawsze warto walczyć o siebie, nie warto dać się zniszczyć innym, trzeba zawsze mieć nadzieję i brnąć do przodu.

Wiedziałam, że Max Czornyj mnie nie zawiedzie, ale nie sądziłam, że poczuję się aż tak mocno zaangażowana w tę historię. Że będę aż pod tak wielkim wrażeniem jeżeli chodzi o samą konstrukcję, fabułę, akcję, a przede wszystkim dopracowanie i szczegółowość. Chapeau bas, to było genialne. Czyste mistrzostwo w każdym calu.

Autorka recenzji: Magdalena Senderowicz

“Terror” i inne książki Maxa Czornyja znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl.

Poprzedni Do trzech chłopów sztuka - Marta Obuch
Następny Wysz(cz)ekana miłość - Joanna Szarańska